Wiadomo,
plaża..
Główna
miejska plaża Barcelony – Barceloneta tonie każdego sezonu zalana turystami od
świtu do nocy, pokrzykujący sprzedawcy piwska,
kokosa i moijito nie dają w spokoju poleżeć, a skośnookie masażystki bezczelnie
zabierają ci 5 euro po masażu, którego prawie nie poczułeś/łaś... Tak, tak,
każdy kto choć raz był w Barcelonie, musiał to przeżyć na własnej skórze. Ale
czy tak wygląda upragniony odpoczynek na plaży? Nawet pobliska plaża-sąsiadka
Nueva Icaria nie będzie tutaj wiele się różniła..
Alternatywa
- Plaża El Prat oraz Gava Mar!
Proszę
Państwa oto mamy tutaj alternatywę godną obszernego opisu w National Geographicu!
Plaża
El Prat – Bardziej dzika - pod samą
Barceloną, graniczy z lotniskiem pod strony lądu, co sprawia, że leżąc sobie
skwierczącym brzuszyskiem do słońca możemy obserwować lądujące i startujące samoloty
tuż nad naszymi strudzonymi życiem głowami. Duże połacie plaży, szczególnie w
stronę Gavy Mar, są plażami naturystycznymi.
No hay comentarios:
Publicar un comentario