miércoles, 19 de septiembre de 2012

Wielka ucieczka. Persil zaznał powiewu wolności.

Persil vel Pepsi uciekł wczoraj z domu! Od godziny pierwszej po południu przebywal niewiadomogdzie, a na końcu go znalazłam wieczorem podczas rodzinnej eksmisji z mieszkania na 7. piętrze. Przerażona aczkolwiek kulturalna katalońska kobieta mówiła coś o "ataku przez okno" i "dzikich miałkach". Niesforne zwierzę zostało odebrane i ukarane 10-cioma minutami samotności w CIEMNICY (jedna z naszych łazienek przystosowana jako pokój karny).

Kot musi się musi nauczyć, on musi zrozumieć, że nie może uciekać z domu! 

Jest, co prawda, potomkiem w linii prostej od zwykłego ulicznego sierściucha, który najchętniej by zamieszkał na ulicy przy śmietniku:D ale nie tracę nadziei na jego resocjalizację i powrót do społeczeństwa ludzkiego.
Andaluzja, okolice pueblos blancos / białych miasteczek

No hay comentarios:

Publicar un comentario